Ile czasu poświęcić na angażowanie zespołu?

Ile czasu poświęcić na angażowanie zespołu?

W rozwoju firm wiele czasu poświęcamy na angażowanie zespołów do wspólnej pracy.  Czasem jednak nie osiągamy ani zamierzonego efektu, ani spodziewanej satysfakcji, dlaczego? Zobacz kilka elementów pracy zbiorowej opisanej przez Johna Schermerhorna*, które nieprzepracowane i pozostawione same sobie można zdefiniować jako wady.

Wady pracy zespołowej:

  • niezadowolenie z podziału odniesionego sukcesu
  • różnice w zarobkach między członkami grupy
  • niezgranie zespołu i częste konflikty
  • nieprzestrzeganie zasad obowiązujących w kontaktach międzyludzkich oraz reguł ustalonych przez zespół
  • rywalizacja, która utrudnia lub uniemożliwia działanie
  • silny oponent w zespole wymuszający na członkach grupy przyjęcie negatywnej postawy

Są jeszcze 2 niezmiernie ważne elementy, które mogą wpływać na negatywne postrzeganie pracy zespołu:

  • myślenie grupowe, czyli niekompletna analiza tematu, przyjmowanie zdania innych po najmniejszej linii oporu, niekwestionowanie zdania innych, pomijanie, niedocenianie alternatywnych możliwości
  • próżniactwo społeczne, czyli wkładanie mniejszego wysiłku poszczególnych pracowników w działania zespołowe niż gdyby realizowali je indywidualnie

Czy można zniwelować te negatywne efekty? Pewnie, że tak.

Zobacz, możecie wspólnie zadbać o to by:

  • Mieć wspólne symbole, kontrakt zespołu, wspólny cel, wartości, ale także pozytywne przeżycia lub rytuały. Wszystko to, do czego możecie odwołać się, przypomnieć, wrócić. Zarówno wtedy, gdy kontemplujecie sukces, jak i wtedy, gdy podsumowujecie i analizujecie porażkę – każdorazowo pozytywne odniesienie daje siłę.
  • Zadbać o entuzjazm i energię, o które naprawdę NALEŻY dbać, pamiętać o tym, by mimo wszytko tworzyć miejsce sprzyjające działaniu, dobrej/spokojniej/twórczej pracy, byciu razem.
  • Posiadać i pielęgnować historię wspólnej pracy, ale też zachęć ludzi do przesuwania granic, na przykład demonstrując gotowość do rewidowania niektórych podstawowych założeń firmy na temat produktów, klientów, czy modelu biznesowego
  • Wzajemnie dbać o członków zespołu, o dobre samopoczucie pozostałych. Często mówię o tym na szkoleniach i w pracy w wielopokoleniowych firmach – jeśli dbacie o siebie tak po ludzku, nie protekcjonalnie, bez nadmiernego eksponowania wieku, doświadczenia – po prostu z uważnością na swojej potrzeby i bycie razem we wspólnej przestrzeni – entuzjazm i energia nie opuści Was. W mojej ocenie stwierdzenie ”…nie musimy się lubić w pracy, tutaj wykonujemy swoje zawodowe działania i tyle…” – jest największą siła niszcząca współczesnych zespołów. Dodatkowo zła wiadomość jest taka, że należy troskę, pielęgnować uważność dzień po dniu. Również poprzez świętowanie małych sukcesów, docenianiu wkładu każdego członka zespołu. Rozmowy o trudnościach i emocjach.
  • Pokazywać i omawiać wyniki wspólnych działań. I tu z pomocą przychodzą cykliczne krótkie spotkania. Takie do których niezmiernie zachęcam. To minimum to 15 minut raz na tydzień, to chwila zatrzymania i podsumowania tego w jakim punkcie jesteście, co przyczyniło się do osiągnięcia rezultatu lub co w jego osiągnięciu przeszkodziło. Chwila na stonowanie emocje, wyjaśnienie spraw i ustaleniu działań na najbliższy czas.

Więcej na co dzień nie potrzebujesz.

A jeśli już wiesz, jak budować zaangażowane zespołu, to może postawić pracy zespołowej na wirtuozerski zespół?

To możliwe! Poznaj efekt badań Andego Boyntona, Billy Fischera w tym zakresie. Przez sześć lat poświęcili się badaniom nad wewnętrznymi sposobami pracy zespołów powołanych do realizacji ważnych projektów w 20 najsłynniejszych firmach na świecie. W skrócie, zebrali je w kilka najważniejszych  punktów:

  • Skompletuj gwiazdorską obsadę
  • Stwórz ego zespołu
  • Potraktuj współpracę jako sport kontaktowy
  • Postaw klienta przed wyzwaniem
  • Koty chodzą wspólnymi drogami**

Musisz bowiem pamiętać, że na rynku podobnych usług i produktów kiedy potrzebne są rozwiązania przełomowe, zmieniające oblicze branży (nawet lokalnie – w Twoim mieście),  oczywisty staje się fakt, że działanie według konwencjonalnych zasad nie wystarcza.

Tu potrzebujesz więc uważnej selekcji członków zespołu i śmietanki talentów, z których każdy ma do odegrania określoną rolę. Andy Boynton, Bill Fischer piszą, że członkowie takich zespołów nawiązują intensywne i zażyłe stosunki, a najlepsze wyniki osiągają wówczas, gdy muszą pracować na małej powierzchni i pod presją czasu. Kierują się założeniem, że ich klienci mają podobny do nich gust i poziom inteligencji, dlatego nie wymyślają niczego, co miałoby zadowolić typowego, „przeciętnego” odbiorcę. Liderzy wirtuozerskich zespołów wysoko cenią doskonałą współpracę i nie obawiają się kreatywnej konfrontacji poglądów, aby ją osiągnąć. Zatem jaki jest przepis na super team?

  • Skompletuj gwiazdorską obsadę -pamiętaj, że najwięksi maja największe ego i ogromną ambicję 😉 . Naucz się radzić sobie z konfliktami, bądź moderatorem, szefem wspierającym.
  • Potraktuj współpracę jako sport kontaktowy – ostre kontry, wymiana energii i inspiracji na skutek częstych merytorycznych i bezpośrednich rozmów – to najlepsze motory pomysłów. Choć sama osobiście mam czasem problem z silnym zderzaniem się zdań w zespołach pełnych „szydery” albo negowania dla samego negowania,  to absolutnie akceptuję taki rodzaj dyskusji i wymiany w środowisku doskonałej komitywy i zaufania, konkurencji o najlepszy pomysł,  a nie  o pozycję w „stadzie”. Pisałam  o tym TUTAJ
  • Postaw klienta przed wyzwaniem – klienci na serio pragną raczej więcej niż mniej i potrafią docenić zalety udoskonalonej oferty. Lubią także być traktowani jak partnerzy i współuczestniczyć, być społecznością swoim firm i marek. Nie wierzysz? Popatrz na największych , np. Nike.
  • Nie ma nic gorszego niż studzić zapał utalentowanych, niezależnych specjalistów. Zatem naucz się łagodzić napięcia, dbaj o terminy i pomóż osiągać akceptowalne wyniki. Pamiętaj -właśnie ta wyjątkowość i unikalność spowodowała, że tworzysz super team, dlatego właśnie ci ludzie członkami tego wyjątkowego zespołu – to właśnie te cechy zdecydowały o ich doborze do wyjątkowego projektu.

A więc:

  • Czy praca zespołowa może mieć wady? Tak, jeśli nie zaplanujesz działań niwelujących je.
  • Czy Twój zespół ma przestrzeń na wspólne działanie? Po prostu zapytaj ludzi – jeśli nie masz pewności.
  • Czy masz gotowość do zarządzania zespołem wirtuozów? To trudne, lecz możliwe 😉
  • Czy już wiesz ile czasu poświęcasz na angażowanie zespołu?

Dużo mówię o tym na szkoleniach, dużą wagę przywiązuję do tego w ramach pracy nad rozwojem firm moich klientów. Tak uwierz – warto poświęcić czas i energię i tworzyć zespoły marzeń. To najlepsze, co może się zdarzyć Twojej firmie 😉

 

*  Zarządzanie. Kluczowe koncepcje , PWE 2008

**Andy Boynton, Bill Fischer, Wirtuozerskie zespoły HBRP Nr 38, kwiecień 2006

więcej
Na ile racjonalnie podejmiesz decyzje?

Na ile racjonalnie podejmiesz decyzje?

Na ile racjonalnie podejmiesz decyzje w świecie gdzie dynamika zmian jest ogromna?
Jednoosobowe podejmowanie decyzji jest piekielnie niebezpiecznie, bo na podstawie oceny sprawy jedynie w ramach własnego kontekstu możesz źle widzieć rzeczywistość.

Jeśli do tego stworzysz zespół, który nie chce, nie umie, boi się Ci sprzeciwić – dążysz do upadku…

Ale ostrożnie również ze skrajnie demokratycznym podejmowanie decyzji – bo pod naporem ogromnej ilości danych równie łatwo podjąć złą decyzję.

Dlatego nie przeceniaj swoich „wrodzonych zdolności” zarządzania, ale naucz się sprawnie przechodzić od wymagania do angażowania. Trochę trudne, ale możliwe.

Naucz się, przyzwyczaj i oswój z faktem, że możesz być

  • odpowiedzialny, stanowczy i wymagający,
  • tak samo jak możesz być wspierający służący radą i dający siłę!

A jeśli większość Twojej pracy, to praca z „głową w dół” np. w zawodzie lekarza dentysty – to szukaj sposobów, czasu na krótkie, efektywne i rozwojowe spotkania z zespołem. One dadzą Ci siłę, pewność, że nie z każdą decyzją pozostajesz sam, no i budujesz nadzwyczajną moc grupy, która czuje i wie, że może mieć wpływ!
Przywództwo może być wszechstronne 😊 serio!

A jeśli już podejmiesz decyzję – naucz się bronić własnych wyborów.

Warto bowiem podejmować decyzje, może nie zawsze idealne, ale podejmować. Bo zrealizowany projekt jest ciekawszy od pomysłu, który pozostał w sferze marzeń

#zwinnybiznes #agilebiznes #dentalbiznes

więcej
Jak pobudzić inicjatywę, innowacyjność i kreatywność w zespole?

Jak pobudzić inicjatywę, innowacyjność i kreatywność w zespole?

Czy zastawiasz się czasem dlaczego masz problemy w wykrzesaniu inicjatywy, innowacyjnych pomysłów, czy rozwiązań w zespole?

Podstawą myślenia projektowego jest przekonanie, że pomysły mogą pochodzić z dowolnego miejsca i każdy może wprowadzać innowacje. Myślenie projektowe daje ludziom sposób myślenia, odpowiedni proces  i narzędzia, które zachęcają do innowacyjności, wspierają definiowanie prawidłowych problemów, wymagających usprawnień i dobrze zaprojektowanych rozwiązań.

Budowanie przestrzeni do kreatywności i podejmowania innowacyjnych działań, aktywizuje zespoły w 3 płaszczyznach:

  • Mówi – zaangażowani pracownicy wypowiadają się pozytywnie o organizacji w rozmowach  ze współpracownikami, potencjalnymi pracownikami i klientami
  • Pozostaje – pracownicy zaangażowani w procesy innowacyjne pragną pozostać członkami organizacji
  • Działa – pracownicy zaangażowani w procesy innowacyjne wkładają duży wysiłek w zachowania, które przyczyniają się do sukcesu organizacji

Zastanów się czy pracownicy w Twojej organizacji podejmują samodzielne decyzje, czy kurczowo trzymają się wytycznych szefa?  Może w Twojej organizacji najsilniej promowane i nagradzane jest całkowite uwielbienie dla pomysłów kierownictwa? Pamiętaj: presja na całkowite dopasowanie się do oczekiwań szefa, firmy może spowodować brak zaangażowania się w projekty oraz pracę „od polecenia do polecenia”. Zatem czy warto zachęcać pracowników do samodzielnego działania? W mojej ocenie jak najbardziej tak!

Dlaczego?

  • Bo najtrafniejsze decyzje, najlepsze pomysły są efektem ciągłego poszukiwania, zbierania,  selekcjonowania i testowania różnych pomysłów, w tym pomysłów zespołu!
  • Mądry decydent umożliwia sobie wykorzystywanie „mądrości tłumu”.
  • Firmy, które dbają o równowagę i różnorodność myśli i pomysłów w swojej firmie, osiągają o 30 % wyższe korzyści. Natomiast w firmach podejmujących decyzje jednoosobowo, bezkonsultacyjnie oraz w organizacjach, w których właściciele naśladują rynek – właściciele osiągają niskie zyski.*

Więc jak pobudzić inicjatywę, innowacyjność i kreatywność w zespole?

  • Mów pracownikom CO mają robić, a nie JAK mają robić – to wzbudza samodzielność i kreatywność.
  • Pozwól rozwiązywać trudne zadania bez Twojej pomocy, ale wspieraj podejmowanie decyzji w ramach swoich uprawnień.

Pamiętaj:

Nie każde działanie przynosi sukces.

Nie oczekuj, ze pierwsze podejście do kreatywnego poszukiwania nowych rozwiązań lub wykonanie zadania inaczej, „na nowo” musi przynieść spektakularny efekt WOW.

Jednak niezmiernie istotne znaczenia ma to, czy zauważasz próby i starania Twoich ludzi. Pracownicy mogą próbować rozwiązać jakiś problem, podjąć próbę realizacji trudnego zadania, zrobić je inaczej niż dotychczas i mimo niepowodzenia nauczą się czegoś nowego.  Czasem również wysiłek włożony w taką próbę jest skierowany na sprawdzenie siebie lub wyjście na przeciw Twojej prośby, zachęty. Więc wstrzymaj oddech i zastanów się chwilę ZANIM ocenisz:)

Najtrafniejsze pomysły rzadko kiedy powstają w wyniku głębokiego, samotnego namysłu. Najtrafniejsze decyzje podejmujemy wtedy, gdy nauczymy się czerpać z cudzych doświadczeń, pomysłów, ale też uwag.

Powodzenia!

*na podstawie BRP marzec 2014; Alex „Sandy” Pentland Sztuka podejmowania decyzji. Gdzie nie dociera echo.

więcej

Dlaczego młody manager traci chęć rozwoju?

Dlaczego młody manager traci chęć rozwoju?

Przyczyną awansu wielu menadżerów jest umiejętność rozwiązywania problemów.  Możliwe, że tak było również w Twoim przypadku.

Byłeś jednym z najlepszych pracowników, osiągałeś ponadprzeciętne rezultaty, posiadałeś doskonałe kompetencje specjalistyczne, a z umiejętnością zarządzania miałeś sobie „jakoś” poradzić. Wszyscy zakładali jako oczywistość, że od początku rozumiesz swoją rolę.

Jednak po kilku miesiącach od awansu czujesz się wypalony, zdemotywowany, przytłoczony nadmiarem obowiązków.

Dlaczego?

  1. Nie byłeś przygotowany na to, że menadżer powinien koncentrować się głównie na zwiększaniu uprawnień i kompetencji swojego zespołu,  a nie realizacji osobistych celów.
  2. Wstydziłeś się prosić o pomoc – przecież to Ciebie awansowano, to Ty powinieneś poradzić sobie z zadaniami, nawet kosztem pracy ponad siły. Uwierz – taka postawa burzy Twój autorytet szefa i rujnuje morale zespołu. A najsilniej wpływa na twoją nieproduktywność.

Jak wrócić do świetnej formy i dobrych wyników?

Myśl strategicznie, deleguj zadania i komunikuj potrzeby!

Zacznij koncertować się na wskazywaniu problemów, które wymagają interwencji, a nie na ich osobistym rozwiązywaniu, ponieważ Twoi ludzie oczekują, że zdefiniujesz priorytety, kierunek, terminy oraz zakres odpowiedzialności – to Twoja fundamentalna rola. Dlatego:

  • Ustalaj kierunek i plan działania – przemyśl i skieruj działanie na najważniejsze sprawy, określ ramy (czas i zakres)
  • Komunikuj priorytety – wskaż, co jest najważniejsze
  • Promuj i wspieraj pracę Twojego zespołu!

Nie bój się i nie zastanawiaj, czy jeśli przekażesz zadanie do pracownika, on wykona je tak jak trzeba. Monitoruj jego pracę, udzielaj konstruktywnych wskazówek, korzystaj z wiedzy zespołu. Dajesz zadanie, więc przekazujesz odpowiedzialność, a w zamian zyskujesz zaangażowanie! Ty też tak zaczynałeś!

 

więcej