Wyręczanie vs wymaganie – jak przestać wyręczać innych?

Wyręczanie vs wymaganie – jak przestać wyręczać innych?

Dlaczego wyręczasz:

  • bo jestem najlepsza/najlepszy,
  • bo muszę!!!!,
  • bo muszę pokazać, że umiem,
  • bo muszę udowodnić innym, że jestem „nie przez przypadek na tym stanowisku”
  • bo się spieszę,
  • bo wszystko robię na ostatnia chwilę i jest mi głupio, że dałam tak mało czasu moim ludziom
  • bo ZAWSZE tak było!!
  • bo przestana mnie szanować jako szefa
  • bo przestaną mnie lubić
  • pomagam ostatni raz – potem już oni sami…

Co jest katalizatorem wywołującym potrzebę wyręczania? Warto dobrze się nad tym zastanowić.

Dlaczego warto przestać wyręczać innych?

Uzasadnię Ci to w 3 perspektywach:

  1. Pracownik
  2. Ty
  3. Biznes

 Perspektywa Pracownik.

Ofiara, Wybawiciel lub Prześladowca to według modelu relacji międzyludzkich, które opisał Steven Karpman – to trzy role, jakie można przyjąć, będąc w trójkącie dramatycznym. Poruszanie się po trójkącie dramatycznym polega na naprzemiennym wchodzeniu w relacji w rolę Ofiary (chcącą uchodzić za bezsilną), Wybawiciela (pomagającego) i Prześladowcy (kata).

Wyręczanie budzi poważne problemy w relacjach zawodowych:

  • wykonujesz pracę za swojego pracownika i… oczekujesz podziękowań, chwalenia, doceniania, no i oczywiście szacunku. Wchodzisz w rolę Wybawiciela. Ale czy się doczekasz? Prawdopodobnie nie…
  • zastanów się, czy Ty szanujesz swojego pracownika w chwili, gdy podważasz jego kompetencje – nie dając mu możliwości prezentacji swoich możliwości? Czy stawiając go w roli Ofiary okazujesz mu zaufanie?
  • Wyręczając zdejmujesz z pracownika odpowiedzialność. Możliwe, że początkowo pracownik poczuje ulgę z powodu wyręczenia, za chwilę odezwą się w nim zupełne inne odczucia: zazdrość, niespełnienie, bycie niepełnym, gorszym. I być może natychmiast z wybawionej ofiary zamieni się w prześladowcę, który będzie wytykał Ci błędy, czekał na potknięcie – wejdzie zatem w rolę Prześladowcy, a Ty wejdziesz w tej relacji z role Ofiary, która jest odpowiedzialna za niedociągnięcia, niedotrzymanie terminu.

Pamiętaj: Uczenie się zadań, pokonywanie trudności niezbędne do tego, by rozwijać kompetencje, zyskiwać doświadczenie, budować swoją zawodową pozycję. Wyręczanie pozbywa pracowników rozwoju!

Perspektywa Ty.

Nie wyręczaj, bo nie wszytko wiesz i umiesz najlepiej! Nasza perspektywa może ograniczać wyobraźnię i jednocześnie odbierać odwagę analizowania sytuacji lub problemu z wielu stron. Utrudnia lepsze zrozumienie sytuacji i znalezienie praktycznego rozwiązania.

Aby kontrolować pokusę „jedynej, słusznej, osobistej i pojedynczej” perspektywy:

  • testuj swoje założenia, spraw, by ludzie o odmiennych poglądach przetestowali je i znaleźli w nich słabe strony.
  • z uwagą i pokorą przyjmuj to, czego nie wiesz. Bądź świadoma własnych ograniczeń i równie wielkiej wiedzy innych.
  • jeśli dobrze posługujesz się jakimś narzędziem lub sprawdzonym rozwiązaniem, istnieje ryzyko, że będziesz po nie sięgała w każdym przypadku. A może przeceniasz wagę swojego rozwiązania? Nie istnieje narzędzie dobre do wszystkiego.

Perspektywa Biznes.

Jeśli wszystko ma być robione jak wg jednego klucza, jednej wiedzy, jednego słusznego rozwiązania – pozbawiasz zespół firmę rozwoju i innowacyjności. Jeśli nie dajesz ludziom możliwości proponowania, pokazywania innej strony zabijasz innowacyjność. Aby wprowadzać innowacje – niezbędne w nowoczesnym biznesie:

  • musimy w zespole mieć rozbieżne światopoglądy
  • tworzyć pozytywne napięcie,
  • tworzyć pozytywną energię rozmowy, działania, współpracy, która umożliwi nam znalezienie odpowiedniego rozwiązania.

A jeśli wszystko robisz sam/a – to skąd wziąć to napięcie? Energię do działania? Chyba tylko ze wściekłości i nerwów i poczucia wykorzystania?? – hm…

Zatem: za każdym razem, gdy wpadniesz na pomysł, że wiesz lepiej, zrobisz szybciej, oceny pracowników przez pryzmat współczucia, zapytaj siebie:

  • Po co wyręczam?
  • O co chcę zadbać, by czuć się ok bez wyręczania?
  • Co zyskam, a co stracę, gdy mój pracownik będzie odpowiedzialny za zadania, a ja go nie wyręczę?
  • Czego on potrzebuje, by wykonać zadanie samodzielnie?
  • Jak go nauczę?
  • Jak to zrobić?

Pamiętaj, że rola lidera jest budowanie wartości biznesu poprzez angażowanie ludzi o potrzebnych do zadania/projektu kompetencjach 😊. Zatem daj im szansę te kompetencje rozwijać i wykorzystywać.

No i najważniejsze! DAJ SOBIE PRAWO:

  • do bycia sobą,
  • do odmowy, do rozdziału zadań.

Uwierz, że jesteś wystarczająco fajną i interesującą osobą i skutecznym i odpowiedzialnym szefem – bez wyręczania!

Doceń wykonie zadania przez pracownika, pochwal, daj informacje zwrotną, a sam zajmij się tym, za co w roli menedżera jesteś odpowiedzialny – czyli budowanie wartości biznesu poprzez angażowanie ludzi o potrzebnych do zadania/projektu kompetencjach. Czasem powodem wyręczania jest niska samoocena i przekonanie, że nie można lubić szafa, który nie jest dla innych pomocny w każdym momencie i nie wie wszystkiego.

Spokojnie – naprawdę nie musisz mieć odpowiedzi na wszystko.

Ostatnio zadałam pytanie młodej menadżer, która pracuje za wszystkich, jest zdemotywowana, zmęczona, zestresowana w pracy – dlaczego tak stało? Odpowiedź brzmiała, że boi się, że ktoś z zespołu zada Jej pytanie związane z branżą, na które nie będę znała odpowiedzi… Zatem woli wszystko zrobić sama, by nie narazić się na ośmieszenie, wykazanie jej niekompetencji. W jej opinii, młodzi menadżerowie po to są awansowani, by wiedzieć wszystko. I to prowadzi do wyręczania, bo skoro ja osobiście nie umiem robić czegoś doskonale, to:

  • jak mam prawo wymagać od innych,
  • mogą zarzucić mi nieprofesjonalizm, i wyśmiać mnie, że sama nie potrafię i dlatego każę to robić innym.

Tak jak pisałam wcześniej – rola lidera polega na budowaniu wartości biznesu poprzez angażowanie ludzi o potrzebnych do zadania/projektu kompetencjach 😊, a nie na pracy za innych.

Jak przestać wyręczać?

Bądź otwarty/a na pomysły innych i pozwól ludziom dochodzić do własnych rozwiązań. Mądrze wspieraj, ale nie narzucaj i nie wyręczaj ludzi w działaniu. Korzyść będzie obopólna.

  1. Deleguj, czyli ucz

W oddawaniu zadań do realizacja nadrzędną zasadą jest wykorzystanie samospełniającego się procesu: OCZEKUJ NAJLEPSZEGO, A DOSTANIESZ! Zatem:

  1. jeśli ktokolwiek może zrobić zadanie, które zaplanowałaś: szybciej, lepiej, taniej – deleguj
  2. jeśli masz ważniejsze priorytety, które tylko ty możesz zrealizować- deleguj

TO SIĘ OPŁACA – INWESTUJESZ W EDUKACJĘ I TYLKO W POCZĄTKOWEJ FAZIE. JAK?

  1. wyjaśnij, dlaczego to zadanie musi być wykonane oraz w jaki sposób powinno być wykonane (wymagania klienta)
  2. jeśli to możliwe deleguj całe zadania, projekty
  3. wskaż konsekwencje dobrego i złego wykonania
  4. wskaż/ daj narzędzia i środki do jego wykonania
  5. ustal realistyczny termin – nie skracaj terminu pracownikowi! Przecież on też musi mieć możliwość mądrego zaplanowania swojej pracy. Co masz z tego, że raport otrzymasz 3 dni przed terminem, gdy nawet do niego nie siądziesz? Obniżenie motywacji pracownika do dotrzymywania terminów!

Słowo o delegowaniu „w górę” – czyli od pracowników do Ciebie. Jeśli pracownicy przychodzą do ciebie i chcą, abyś to Ty zrealizował zadania, z którymi sobie nie radzą – nie przejmuj inicjatywy. Ponownie daj zalecenia i pozwól samodzielnie zdecydować, co trzeba robić.

2. Wykorzystaj przywództwo dystrybucyjne

Polega na oddawaniu pracownikom uprawnień i odpowiedzialności, a co dzień to doskonałe narzędzie wspierające Cię w działaniu.

Przykład 1:

Rotacyjne prowadzenie spotkań zespołu, moderowania rozmowy, ustalaniu przebiegu spotkania, robienia notatki, dystrybucji informacji i zobowiązań po spotkaniu.

Korzyści?

  • Ty jesteś odciążona z obowiązku prowadzenia spotkania
  • Pracownik/członek zespołu uczy się zarządzać dyskusją, panować nad nią pilnować czasu,
  • Wypracowujecie pozytywne praktyki biznesowe – modelowanie pracy, współodpowiedzialność za zadania, grupę i wyniki, współpraca zespołu, szacunek

Z zwinnym zarządzaniu lider posiada kompetencje przywódcze i poprzez działanie sprawia, że inni również staja się przywódcami.

Przykład 2

Masz świadomość występowania w zespole różnic kompetencyjnych ze względy na staż pracy pracowników.  Zależy Ci, aby przed sezonem urlopowym wszyscy pracownicy wyrównali umiejętności, by swobodnie mogli się zastępować.

Zatem:

  • na spotkaniu zespołu możesz zaproponować wypracowanie przez zespół sposobu wyrównania umiejętności
  • ustalacie czas na wykonanie zadania i sposób weryfikacji postępów
  • pracownicy tworzą macierz kompetencji – tablicę, Excel, zawierający kluczowe umiejętności i w ramach samooceny wpisują do macierzy swój poziom umiejętności
  • samoocena i odniesienie się do umiejętności pozostałych członków zespołu pokaże, kto kogo może uczyć, kto kogo może wspierać w rozwoju.

Korzyści?

  • masz więcej czasu na prace koncepcyjną
  • nie masz problemów z ustawieniem zastępstw w sezonie urlopowym
  • zespół pracuje w atmosferze współpracy, współodpowiedzialności, zna się lepiej i ufa sobie.

A co, jeśli błędy w zadaniach pracowników są? Jak budować mądry i rozwojowy komunikat w przypadku błędów:

 Przykład 1

Użyj metody: FAKTY | UCZUCIA | SKUTKI | ZOBOWIĄZANIE

Zobacz, jak można zamienić komunikat: Narobiliście błędów w tym raporcie, co to jest! Ja bym zrobiła to inaczej, ciągle muszę po was poprawiać i świecić oczami!! Daj, sama to poprawię – zrobię to lepiej!

Zaczynamy:

  • Fakty: te dane są posobne wielu osobom
  • Uczucia: czuję złość, że opublikowaliśmy raport z błędami
  • Skutki: w takich momentach nasz zespół traci wiarygodność
  • Zobowiązanie: jak możemy zapewnić sobie dokładność w przyszłości?

I to pytanie otwiera przestrzeń do działania zespołu.

Przykład 2

Jeśli osoba, z która pracujesz wykonuje zadanie źle:

  1. Siądź z nim do tego zadania, omów cel, najważniejsze elementy, które oceniasz w jego pracy (na co zwracasz uwagę np. czytając raport, przygotowany materiał),
  2. Pokaż, jak Ty to robisz – to, jeśli umiesz wykonywać te zadania i przyglądaj się jak wykonuje to zadanie po wskazówkach.
  3. Na koniec daj informację zwrotną
  4. Jeszcze raz wskaż punkty kontrolne, które oceniasz. Pamiętaj, jeśli Twój zespół ma wzrastać, rozwijać się to nie taktuj ich jak dzieci 😊

Pamiętaj, jeśli jesteś szefem w rozwoju – nie musisz „kupować” uznania.

Dziel się swoją wizją, daj przykład i komunikuj się skutecznie, docenia osiągnięcia swoich pracowników i obdarza swój zespół pełnym zaufaniem – a zobaczysz, świetne Wam się współpracuje. Bez wyręczania!

Powodzenia!

Zobacz video z Live z liderką z 6 lutego 2019, o efektywności osobistej i zarządzaniu czasem

Na ile racjonalnie podejmiesz decyzje?

Na ile racjonalnie podejmiesz decyzje?

Na ile racjonalnie podejmiesz decyzje w świecie gdzie dynamika zmian jest ogromna?
Jednoosobowe podejmowanie decyzji jest piekielnie niebezpiecznie, bo na podstawie oceny sprawy jedynie w ramach własnego kontekstu możesz źle widzieć rzeczywistość.

Jeśli do tego stworzysz zespół, który nie chce, nie umie, boi się Ci sprzeciwić – dążysz do upadku…

Ale ostrożnie również ze skrajnie demokratycznym podejmowanie decyzji – bo pod naporem ogromnej ilości danych równie łatwo podjąć złą decyzję.

Dlatego nie przeceniaj swoich „wrodzonych zdolności” zarządzania, ale naucz się sprawnie przechodzić od wymagania do angażowania. Trochę trudne, ale możliwe.

Naucz się, przyzwyczaj i oswój z faktem, że możesz być

  • odpowiedzialny, stanowczy i wymagający,
  • tak samo jak możesz być wspierający służący radą i dający siłę!

Racjonalne podejmowanie decyzji

Jeśli większość Twojej pracy, to praca z „głową w dół” np. w zawodzie lekarza dentysty – to szukaj sposobów, czasu na krótkie, efektywne i rozwojowe spotkania z zespołem. One dadzą Ci siłę, pewność, że nie z każdą decyzją pozostajesz sam, no i budujesz nadzwyczajną moc grupy, która czuje i wie, że może mieć wpływ!
Przywództwo może być wszechstronne 😊 serio!

A jeśli już podejmiesz decyzję – naucz się bronić własnych wyborów.

Warto bowiem podejmować decyzje, może nie zawsze idealne, ale podejmować. Bo zrealizowany projekt jest ciekawszy od pomysłu, który pozostał w sferze marzeń

#zwinnybiznes #agilebiznes #dentalbiznes

Jak rozwijać osobisty kapitał społeczny na co dzień?

Jak rozwijać osobisty kapitał społeczny na co dzień?

W pracy lekarza dentysty główna uwaga skierowana jest na budowanie relacji i umiejętności komunikacyjnych lekarza i pracowników gabinetu z pacjentami.

Jednak w budowaniu nowoczesnej i otwartej firmy wychodzącej poza schemat JA lekarz – ONI Zespół w MY zespół, warto rozpocząć od budowania rozwojowych relacji.

Jako właściciel gabinetu posiadasz formalną władzę i zapewne wykorzystujesz ją z gracją i bez ograniczeń. Ja jednak zachęcam Cię – wykorzystaj swój osobisty kapitał społeczny, który jest nieocenionym sprzymierzeńcem rozwoju zaangażowania całego zespołu.

Jak rozwijać osobisty kapitał społeczny na co dzień?

  • wpieraj innych w rozwiązywaniu niewielkich problemów – zobacz jak wiele zyskasz rozwiązując małą niedogodność członka zespołu, która na co dzień niezmiernie utrudnia mu pracę
  • zapraszaj ludzi do rozmowy, zachęcaj do wyrażania opinii, prezentowania innego punktu widzenia, pozwól innej osobie niż Ty rozpocząć cykliczne spotkanie,
  • naucz się czegoś nowego o Twojej firmie. Uważasz, ze będąc właścicielem lub menadżerem wiesz już wszystko o swoim biznesie?

Nowe spojrzenie rozwiązanie techniczne, nową metodę działania, nowy pomysł na proces, które pokaże Ci pracownik może Cię mile zaskoczyć. A tak przy okazji, kiedy ostatnio przeprowadziłeś cały cykl sterylizacji w swoim gabinecie 😉

  • zapewnij wsparcie innemu lekarzowi w zespole – może to być wsparcie inicjatywy (np. inny przebieg procesu w gabinecie) lub merytoryczne wsparcie w ustaleniu planu leczenia .

Po prostu wysłuchaj, pomóż, wymień się wiedzą lub doświadczeniem.

To nie kosztuje wiele, jednak daje niewiarygodne efekty:

  • rozwijasz umiejętności współpracy,
  • kształtujesz klimat organizacyjny,
  • budujesz zaufanie.
#DentalBiznes Co jest najważniejsze w komercyjnym biznesie medycznym?

#DentalBiznes Co jest najważniejsze w komercyjnym biznesie medycznym?

W dzisiejszym biznesie medycznym oprócz wartości z diagnozy i realnej pomocy medycznej, istotą podejmowania wyborów jest jakość, czyli tworzenie i świadczenie oczekiwanej przez rynek usługi.

Dlatego naprawdę warto uczyć się swojej firmy na nowo i patrzeć na nią oczami pacjentów.

Dlaczego?

Bo nawet najpiękniejsze wnętrza, najbardziej reklamowane – nie zapewnią satysfakcji z opieki medycznej, jeśli nie koncentrujesz się na potrzebie, za którą pacjenci będą chcieli zapłacić. Zatem:

  • Czas pacjenta nie jest z gumy, tym bardziej w komercyjnej placówce. Wyznaczony termin i dostępność jest istotą jego decyzji o leczeniu w danym miejscu.
  • Marka nie tylko nazwa, to dotrzymywanie obietnic. Nie obiecuj na szyldach, że można na Tobie polegać, po prostu mądrze działaj – usługa musi zapewnić rozwiązanie problemu. Czasem powierzchowne zrozumienie problemu pacjenta prowadzi do usilnych prób projektowania usługi wirtualnego asystenta, jednak to nie zmieni faktu, ze zła organizacja pracy placówki nadal nie daje satysfakcji z wizyty.
  • Zespół działa w imieniu i na rzecz pacjenta, a nie lekarzy.  W tej przestrzeni zawsze pierwszeństwo ma pacjent.

A jeśli coś w budowaniu relacji wyjdzie, bo przecież może – to zarówno pracownicy recepcji, asystentki, jak i lekarz starają się niwelować problem bez wzajemnego przesuwania odpowiedzialności.

Jeśli nie spełniasz tych 3 podstawowych warunków – pacjent nie doceni nawet najlepszej konsultacji lekarskiej.

Po prostu.

Na rynku podobnych usług wybór jest nieograniczony.

#agilebiznes Wszystko się łączy

#agilebiznes Wszystko się łączy

Ostatnio w rozmowie z klientem usłyszałam komplement, że z przyjemnością obserwuje, jak wiele różnych projektów realizuję. A że faktycznie jestem pasjonatką budowania przyjaznych procesów i zespołów oraz budowania zyskownych modeli biznesowych, to przytaknęłam mówiąc: „tak! I na dodatek to wszystko się łączy!”

Dlaczego?  

  • bo umiem angażować ludzi we wspólne cele
  • bo bardzo dobrze wyjaśniam trudne zagadnienia
  • bo skutecznie motywuje do wdrażania zmian!

Bo moją misją jest dać jak największą wartość przedsiębiorcy w postaci:

  • nowych pomysłów, rozwiązań
  • nowego spojrzenia na dotychczasowe działania i ich usprawnienia
  • wprowadzenie zmian, które wpływają na zwiększenie zysków

I mimo, że czasem nie realizujemy wspólnie wszystkich procesów – bo przecież nie we wszystkich aspektach jestem ekspertem, to moim wielkim sukcesem jest INSPIROWANIE DO ZMIAN.

Usługi doradcze dla biznesu i dla placówek dentystycznych to mój biznes core – wiem, że wspólnie wypracowane działania dają rzeczywisty zwrot z inwestycji w pracę ze mną. Dodam, że wiedzę i narzędzia niezbędne do prowadzenia firmy, opieram na prostych elementach zarządzania projektami, które doskonale sprawdzają się w biznesie.

Równolegle powstaje projekt, który właśnie ujrzał światło dzienne – to pierwsze w Polsce modułowe szkolenie online dla branży dentystycznej: #DENTALBIZNES. ZWINNIE O ZARZĄDZANIU PRAKTYKĄ DENTYSTYCZNĄ.  Mam pewność, że rozwój biznesu dotyczącego ochrony zdrowia będzie możliwy jedynie wtedy, gdy za technologią „nadąży” wizja naszego biznesu i ludzie, bez których nawet najbardziej zaawansowane technologie nie będą miały racji bytu. Wiem również, że nie wszystko da się „zrzucić” na trudnego pacjenta, jeśli zespół nie zmieni podejścia do siebie nawzajem! Więcej o projekcie znajdziesz tutaj: www.dentalbiznes.pl

Jednak zawsze bardzo uważnie obserwuję i słucham potrzeb właścicieli firm. Dzięki temu widzę problemy z innej perspektywy, w innym kontekście.  Uważność zresztą jest chyba najcenniejszą umiejętnością, której w naszym dynamiczny świecie trzeba się nauczyć, by dostrzegać nowe rozwiązania, trendy i mikrozmiany.

A w związku z tym, że pracuję z różnymi branżami:

  • potrafię implementować rozwiązania nieszablonowo, tak, jak nikt wcześniej nie spojrzał na problem w danej branży.
  • zauważam inne możliwości konkurowania na rynku podobnych usług lub produktów.

Finalnie z tych obserwacji rodzą się świetne nowe projekty, które realizuje z różnymi ekspertami, z czego jestem niezmiernie dumna i właśnie w taki sposób, że WSZYSTKO SIĘ ŁĄCZY!

  • Pierwszym połączeniem jest Akademia Zwinnej Liderki. Projekt, który powstał z chęci i pasji zmiany, postawienia na zwinność rozumianą jako gotowość do zmiany i nauki, otwartość na eksperymentowanie i dostosowywanie się. To program skierowany do kobiet jako odpowiedź na coraz większe zapotrzebowanie przedsiębiorczyń i menadżerek na zwinne zarządzanie oparte na wartościach agile.
  • Kolejny projekt to warsztaty dla przedsiębiorców, które realizuję osobiście (również w ramach pracy indywidualnej) To dwumodułowy program dotyczący zarządzania zespołem i budowania ścieżki klienta: „ZARZĄDZANIE ZESPOŁEM I DOŚWIADCZENIAMI KLIENTA”. To świetny kompas dla przedsiębiorcy – zwłaszcza takiego, który rozpoczyna przygodę z własnym biznesem, który w prosty sposób łączy potrzeby interesariuszy: klient – firma, pracownik – firma, firma – osobisty rozwój szefa. I znowu WSZYSTKO SIĘ ŁĄCZY!
  • No i teraz powstał projekt dla biznesu stomatologicznego, w formie dotychczas niedostępnej dla tej branży video kurs #DentalBiznes

Po doświadczeniu korporacyjnym wiem, że brak współpracy, zamykanie się w silosach marnuje potencjał, a siłą, motorem napędowym zmian i wyzwanie współczesności jest współpraca!

JAK WSZYSTKO SIĘ ŁĄCZY – ROŚNIE BIZNES!

A wielość projektów odpowiada na jedną potrzebę – wspierania przedsiębiorców w kreowaniu modeli biznesowych zmieniających oblicze branży. Zatem:

  • doradztwo w biznesie
  • doradztwo w stomatologii
  • video kurs #DentalBiznes. Zwinnie o zarządzaniu praktyką dentystyczną
  • kurs zarządzania zespołem i doświadczeniami klienta Zarządzanie zespołem i doświadczeniami klienta
  • Akademia Zwinnej Liderki  Program rozwojowy dla kobiet zainteresowanych turkusem i zwinnym zarządzaniem
  • #czasnazmiany: warsztat dotyczący budowania modelu biznesowego i marki firmy
#agilebiznes Po co firmie doradca biznesowy?

#agilebiznes Po co firmie doradca biznesowy?

O co tak naprawdę chodzi w tym: projektowaniu procesów, modeli biznesowych, budowaniu i angażowaniu zespołów oraz rozwoju kompetencji lidera, czyli w doradztwie biznesowym?

Czyli dziś o mojej pracy😉

W kilku punktach opiszę na podstawie osobistego doświadczenia, w jakich przypadkach warto wynająć do współpracy taką osobę jak ja. Wskażę Ci również ryzyka współpracy z zewnętrznym ekspertem – w mojej ocenie wspomina się o tym niezbyt często.

W zależności od decyzji i preferencji właścicielskich, forma współpracy to:

  • doradzanie, wspólne budowanie modelu biznesowego, konsultowanie pomysłów, wskazywanie najlepszych praktyk z rynku, analizowanie alternatywnych rozwiązań, definiowanie celów, wsparcie w ustalaniu harmonogramu działania lub
  • moje osobista praca na rzecz firmy. W tym przypadku wynajmujesz menadżera, który przejmuje do wykonania większość zadań, działając wewnątrz organizacji i osobiście pracując nad wdrożeniem ustalonych rozwiązań. Po prostu potrzebujesz pracownika na 2-3 miesiące do konkretnego „zadania specjalnego”, bez złożonego procesu rekrutacji i długoterminowych umów o pracę – i ja właśnie zostaję takim tymczasowym pracownikiem w Twojej firmie.

Jaki powinien być pierwszy krok?

Pierwszy i najważniejszy krok do wykorzystania wiedzy i umiejętności doradcy oraz kluczowy element powodzenia współpracy, to

Gotowość

Zarząd lub właściciel musi być gotowy do działania i współpracy. Tylko wtedy warto zaczynać.

Dlaczego? Mamy ograniczony czas współpracy i niezależnie od tego, czy gotowość do działania wynika z chęci rozwoju czy sytuacji kryzysowej – chęć współpracy jest po prostu niezbędna. Nie ma również szans na dobrą współpracę w sytuacji, gdy słyszę: Wszystko ma być inaczej, wszytko ma się zmienić, ale ja się nie zmienię – taki/taka jestem i już.

Kiedy najczęściej zaczynam współpracę?

Sytuacje determinujące rozpoczęcie współpracy zazwyczaj koncertują się wokół 2 charakterystycznych momentów dla organizacji:

1) Nieefektywności organizacyjnej:

  • Odchodzi „pół zespołu”
  • Klienci kończą współpracę
  • Konkurencja przejmuje „cały rynek”
  • Biznes nie przynosi oczekiwanego zysku

2) Nadzwyczajnej mocy firmy:

  • Firma ma pieniądze na rozwój
  • Jest okazja ekspansji, rozwoju, zagospodarowania nowej przestrzeni rynkowej
  • Dobry zespół ma potencjał i chęć do działania

Dlaczego firmy korzystają z mojego wsparcia?

Pierwszy rodzaj motywacji do rozpoczęcia współpracy to: Rozwijamy się i chcemy się dalej rozwijać, jednak  nie wiemy w którym kierunku lub w jaki sposób. Zazwyczaj przyczyną do poszukiwania wsparcia z zewnątrz pojawiają się już pierwsze symptomy utraty panowania nad skalą biznesu. Czasem również Klient ma wizję, ale nie ma planu, pomysłu, umiejętności jej wdrożenia. Często takiej sytuacji towarzyszy również moment przekazania zarządzania (rodzice- dzieciom, mąż – żonie lub odwrotnie) lub jest czas na inwestycje w nowe technologie.

Kolejny rodzaj motywacji to hasło: ja i zespół: Chcę wpłynąć na kulturę organizacji – znajomi, którzy prowadzą firmy tak zrobili i widzę u nich efekty wprowadzonych zmian. To są firmy, które dynamicznie się rozwijają, czują, że mogą więcej. Takim firmom przy wdrażaniu sprzyja fakt, że mają pieniądze na rozwój, dobrze im idzie, mają dobry zespół. Czasem powodem jest również fakt, że zespół nie chce działać zgodnie z tym, czego szef nauczył się na szkoleniu, a on/ona wie, że można inaczej, jednak nie ma jeszcze umiejętności, by przełożyć teorię na działanie.

Są również sytuacje dramatyczne – zespół się rozpadł, szef ma problem z rekrutacją, fluktuacja kadr jest na bardzo wysokim poziomie, a nierozwiązywane konflikty narastają do rangi „wojny domowej”. Klienci kończą współpracę, pozostawiając po sobie sporo negatywnych opinii lub po prostu konkurencja przechwytuje „cały rynek”. Jednym słowem efektywność zespołu jest zerowa, a firma nie zarabia. Czasem przedsiębiorca orientuje się po prostu, że jest w tym miejscu od kilku lat, firmy z tej samej branży stale się rozwijają, a on zauważa stagnację. Czasem zmianę wymusza powstająca obok konkurencja lub rozpoczęła się najcięższa z wojen wolnego rynku – wojna cenowa.

I ostatni typ klientów: rozpoczęcie działalności, Klient chce i musi zbudować efektywny model biznesowy, chce się również wyróżnić, co wcale nie jest łatwe na rynku podobnych produktów i usług (o tym zagadnieniu pisałam wcześniej – zobacz).

Kiedy przeprowadzenie zmiany jest ryzykowne i niesie ryzyko niepowodzenia?

To sytuacje, w których klient nie jest gotowy na zmiany. Pisałam już o tym? Tak! Podkreślę to jeszcze raz – porozumienie i zrozumienie zmiany jest niezmiernie ważne, a zaufanie i zgoda na działanie przed rozpoczęciem współpracy jest kluczem do sukcesu. Zrozumiałe jest, że przy wdrażaniu nowego, innego rozwiązania zawsze jesteśmy rozdarci: z jednej strony pragniemy zmian, z drugiej bardzo ich się obawiamy. Jednak pamiętaj – gramy do jednej bramki – na dobrym wdrożeniu zależy mi tak samo jak Tobie.

I chyba najtrudniejsza sytuacja, jak może wystąpić to taka, w której szef lub osoba decyzyjna nie angażuje się w podejmowanie decyzji, nie akceptuje rekomendacji, nie słucha sugestii i nie rozumie, że zespół musi mieć czas na przyjęcie zmiany. W takich sytuacjach może okazać się, że wdrożone zmiany są niestałe, a zespół w dość szybkim tempie wraca do wcześniejszych rozwiązań lub nigdy tak naprawdę nie rozpocznie się proces ich wdrażania.

Czasem problemem jest zupełnie inna sytuacja – właściciel jest wspaniałym wizjonerem i ma miliony wizji rozwoju! Jednak z żadnej nie jest skłonny zrezygnować, co w konsekwencji powoduje brak wdrożenia jakiegokolwiek pomysłu. Zatem paradoksalnie mimo wielu świetnych wizji działa na niekorzyść swojego biznesu. Bo cele bez działania pozostają jedynie naszymi marzeniami.

Dlatego warto pamiętać, że w trakcie wdrażania zmian zawsze jest szansa na wystąpienie trudnych momentów, chaosu, braku zrozumienia. To normalne, że początkowo osoby zaangażowane w zmianę wypierają potrzebę zmiany (przecież tak jak jest – jest dobrze!), potem wchodzą w fazę oporu na zmiany. Przejście do działania w nowej rzeczywistości to czas prób, błędów i finalnego dostosowywania procesów do oczekiwań klientów i firmy, by dopiero po określonym czasie dojść do pełnej adaptacji nowych zachowań.

Szkolenie jest wpisane w model pracy

Lubię dzielić się wiedzą, lubię przekazywać ją właścicielom i zespołom – wiem, że przekazując wiedzę angażuję ludzi do działania – to naturalne, że bardziej akceptujemy to, co znamy. W związku z tym, że w projektach prowadzonych z klientami wykorzystuję świetnie sprawdzające się w biznesie narzędzia i techniki zarządzania zwinnymi projektami, każdorazowo stawiam na wyedukowanie moich klientów również w tym zakresie. Wiem bowiem, że jeśli obydwie strony tak samo rozumieją zasady zmiany, mechanizmy i narzędzia wspierające wdrażanie nowych rozwiązań – działamy sprawniej, w lepszej atmosferze i osiągamy więcej.

I na koniec

Jestem zwolenniczką podejścia do zmiany w wymiarze mikro zmian. To właśnie dzięki nim można uwolnić ogromny potencjał w biznesie, samorozwoju, dostosowaniu firmy do zmieniającej się rzeczywistości. Zaczynając od zmiany małego elementu, zobaczysz jak wielkie efekty możesz osiągnąć idąc małymi krokami!

Kilka miesięcy temu o mojej pracy opowiedziałam w wywiadzie dla Lady Business Club. Cały wywiad możesz przeczytać TUTAJ.

Akademia Zwinnej Liderki.

Akademia Zwinnej Liderki.

Jak zwinna i świadoma liderka wpływa na otoczenie, w jaki sposób buduje zaangażowanie i motywację zespołu?

Jeżeli planujesz udział w Akademii Zwinnej Liderki lub interesuje Cię program rozwojowy dla Twojego zespołu, ta informacja jest dla Ciebie:

Nasza pozycja zawodowa to kompetencje, umiejętności, model zachowań: reakcje na stres, konfrontację, rozwiązywanie konfliktów, budowanie zespołu, angażowanie w cele, motywowanie innych bez wchodzenia w „matkowanie”.

Zwinna liderka wie, jak budować zaufanie i wiarygodność, umie wykorzystać moc inteligencji emocjonalnej, skutecznie się komunikować i mieć osobista wydajność, czyli zarządzać sobą w czasie. Wspiera rozwój talentów i przewodzi swojemu zespołowi. Wszystko co wskazuję – to kobieca strona biznesu! Intuicja, empatia, współpraca, budowanie, zaangażowanie, tworzenie zmian.

Z myślą o przedsiębiorczych kobietach powstała Akademia Zwinnej Liderki, w ramach której poprowadzę 2 moduły:

  • Wymyśl, wprowadź, wygraj!  Budowanie efektywnych strategii
  • Zarządzaj sobą w czasie.  Model pracy liderki

Akademia Zwinnej Liderki to dobra jakość, cenne doświadczenie i spora dawka energii do działania. Cieszy nas opinia większości osób uczestniczących w programie, że jego największą siłą jest inspirowanie, systematyzowanie wiedzy, ale też „odczarowywanie” potocznej wiedzy o Agile i turkusie oraz roli lidera w takiej organizacji. Razem z Malgorzata Kusyk, Barbara Mróz pomagamy bowiem zrozumieć, co oznacza autentyczne przywództwo i inspirujemy do poszukiwania najlepszej ścieżki rozwoju.

Podczas programu uczestniczki:

  • zapoznają się z zasadami i wartościami zwinności (Agile)
  • poznają narzędzia i techniki zarządzania projektem tradycyjnym i zwinnym
  • dowiedzą się jak tworzyć konkurencyjne strategie
  • dzięki Emilia Bartosiewicz dowiedzą się jak tworzyć markę w sieci,
  • poznają narzędzia i techniki skutecznego menedżera
  • dowiedzą się więcej o sobie – swoich wartościach i przekonaniach, mocnych stronach, stylu myślenia i działania.

W wywiadzie jakiego udzieliłam wraz pozostałymi prowadzącymi dla Lady Business Club, opowiadamy o tym, do kogo kierujemy program oraz dlaczego warto wziąć w nim udział.

Zapraszam do lektury: treść wywiadu

Licz, mierz i analizuj!

Licz, mierz i analizuj!

Bokserzy mówią, że uderzenie, które powala to takie, które umyka naszej uwadze. Nieoczekiwane ciosy czynią najwięcej spustoszenia. 

Prowadząc projekty doradcze kładę duży nacisk na okresowe podsumowania pracy z klientem. Dlaczego? Po pierwsze to doskonały moment na sprawdzenie wartości współpracy klienta i doradcy. Po drugie można oceniać i modelować zyski w perspektywie średnio i długookresowej, czyli wpływać na tworzenie wartości biznesu (zysku, rozwoju, nadążenia za rynkiem). Jednak często słyszę: Dorota ja to wszystko wiem, rozumiem, już o tym rozmawialiśmy, szkoda czasu chodźmy dalej!

Stop.

Nie warto iść dalej, jeśli nie masz wiedzy o tym, gdzie jesteś teraz.

Jeśli mądrze wykorzystujesz wiedzę i swoje zasoby oraz odpowiednio synchronizujesz działania w czasie – masz szansę na wygraną.  Jeśli nie wiesz, jakie są kluczowe wskaźniki efektywności działania Twojej firmy – potencjalnie dobry miesiąc, kwartał rok, długookresowo może okazać się niedostrzeżonym ryzykiem. Ocena kondycji biznesu oparta na „wyczuciu”, „intuicji”, „nosie”  i prostym rachunku zysków i strat – z założenia może mieć złe konsekwencje. Nie doceniając symptomów wynikających z trendów, czy dynamiki występowania na przykład: mniejszej liczby nowych klientów, zwiększającej się ilości skarg na nienależytą obsługę, większą ilość dni oczekiwania na dostarczenie produktu czy kilkukrotny nieskuteczny serwis – tracisz: pieniądze, płynność, konkurencyjność względem rynku. Dlatego koniecznie licz, mierz, analizuj efektywność istotnych dla Twojego biznesu obszarów.

Sprzedając, możesz mierzyć:

  • jaki jest średni przychód na sprzedawcę (którym jest każdy dostarczający odpłatną usługę/produkt dla Twoich Klientów – tak, każdy!)
  • jaka jest średnia wartość koszyka zakupowego na sprzedawcę
  • jaki jest udział zamówień dokonanych przez nowych klientów vs tych dokonanych przez dotychczasowych
  • jaki jest średni czas od pozyskania kontaktu do sfinalizowania kontraktu z klientem

Jeśli prowadzisz magazyn, przelicz:

  • rotację magazynu oraz liczbę dni niezbędną do wyprzedania magazynu
  • udział produktów na magazynie bez sprzedaży od 3, 6 lub 12 miesięcy

Jeśli podstawą Twojej działalności jest zespół, policz:

  • efektywność pozyskania pracownika: liczba aplikacji złożonych/ilość zatrudnionych
  • czas rekrutacji na stanowisko
  • koszt wykształcenia nowego pracownika
  • efektywność jego wdrożenia: liczba osób zatrudnionych po okresie próbnym / liczba osób zatrudnionych na okres próbny
  • wskaźnik rotacji pracowników (nawet na podstawowym poziomie)

Wskaźniki, które powinieneś brać pod uwagę to takie, które w danym okresie są najistotniejsze do pomiaru stopnia realizacji celów firmy. 

Pamiętaj, słabość firmy bierze się z nieprzygotowania na niespodziewane sytuacje, a przecież strategia pozyskiwania nowych klientów, zarządzania wartością średniej usługi czy zamówienia, przepływy w magazynie zatrudnienie czy rozwój kompetencji pracowniczych – to obszary, na które masz wpływ, które mogą być dobrze analizowane i obserwowane! Okresowe podsumowania mierników celów to najlepszy materiał rozwojowy. Nie jest po to by wytykać błędy w prowadzeniu firmy, jest po to by wskazać co można poprawić.

Zatem licz, mierz i analizuj!

Wskaźniki do pomiaru stopnia realizacji celów firmy wspierają rozwój Twojego biznesu!

Jak konkurować na rynku podobnych usług i produktów?

Jak konkurować na rynku podobnych usług i produktów?

Konkurowanie na istniejącym rynku jest trudne, ryzykowne i coraz mniej opłacalne. Czy tak musi być? Nie!

Jednak myślenie menadżerów o rozwoju powinno przestać być schematyczne. Dlaczego? Ponieważ dość często menadżerowie opierają się na swoich doświadczeniach, „przetartych szlakach” oraz stosują znane sobie, ale też rynkowe techniki działania w branży.

Dlatego pamiętaj:

  • Tworzenie nowego rynku nie oznacza, że musisz stworzyć innowacyjny produkt!
  • Szukanie nowych rynków nie oznacza, że musisz odkryć niszę rynkową!

Po prostu inaczej popatrz na Świat Klienta  i znajdź Klientów z odmiennymi potrzebami i upodobaniami. 

Zatem dla rozwoju Twojego biznesu:

  • poszukuj innych – dotychczas mało docenianych klientów dla Twoich produktów lub usług. Może znajdziesz mądre i dobre powody, dla których klienci, na których do tej pory nie zwracałeś uwagi będą zainteresowani Twoją ofertą? 
  • nie segmentuj klientów w sposób standardowy dla Twojej branży – może Twoi klienci mają tak wiele podobnych ofert skierowanych właśnie do jego segmentu, że najzwyczajniej w świecie Twoja oferta – mimo, że dobra jest po prostu opatrzona, powielona, a różnica wobec konkurencji jest po prostu tak subtelna, że aż niedostrzegalna?

Pamiętaj:

Tworzenie modelu biznesowego rzadko jest „dziełem geniuszu”. Najlepiej, gdy model biznesowy jest zjawiskiem, sprowadzonym do postaci procesu, który można wykorzystać jako szablon, podstawę do uwolnienia potencjału całej organizacji.

Dlatego warto wykorzystać nowoczesne projektowanie modeli biznesowych, oparte o usystematyzowane podejście do poszukiwania, rozpoznawania i pozyskiwania wartości.

Doskonałym narzędziem do takiego działania jest Business Model Canvas – szablon modelu biznesowego, opracowany przez Alexa Osterwaldera i zaprezentowany w książce „Tworzenie modeli biznesowych. Podręcznik wizjonera.” O tej metodzie opowiem w szczegółach niebawem.

Teraz natomiast chcę wskazać fazy przygotowania efektywnego modelu biznesowego, który wdraża się w 5 fazach:

  1. Mobilizacja – tu przygotowujemy warunki, zbieramy informacje, opowiadamy historie, jak widzimy nasz biznes.
  2. Analiza – tu zgłębiamy temat, gromadzimy wiedzę na temat klientów, technologii, otoczenia. Budujemy scenariusze, myślimy wizualnie – nazywamy relacje i koncepcje, pomagamy sobie obrazować koncepcje.
  3. Poszukiwania – to moment wyboru najbardziej atrakcyjnego modelu, wykorzystujemy strategię błękitnego oceanu, przygotowujemy scenariusze, nadal myślimy wizualnie, podejmujemy decyzję o integracji, autonomii lub separacji najatrakcyjniejszych modeli.
  4. Wykonanie – na tym etapie wcielamy model biznesowy w życie, w sytuacji wdrażania kilku odrębnych modeli. To ważny moment na opowiadanie historii i przybliżania klientom przyszłości.
  5. Ewolucja– teraz tworzymy strukturę zarządzania, która umożliwi monitorowanie postępów wdrożenia, oceniamy i dostosowujemy lub modyfikujemy model biznesowy.

Modelowanie biznesu poprzez doświadczenia klientów daje niewiarygodne możliwości zarówno właścicielom przy pracy z własnymi firmami, produktami i usługami, ale najcenniejszą wartością jest to, że Twoi klienci o podobnej charakterystyce otrzymują dokładnie to, czego oczekują.

X